SEO · audyt

Audyt SEO strony internetowej

Audyt to najtańszy sposób, żeby dowiedzieć się, czy pozycjonowanie ma u Ciebie sens i od czego zacząć. Czasem kończy się rekomendacją stałej współpracy, ale czasem strona wymaga najpierw naprawy błędów technicznych. Za każdym razem dostajesz to samo: dokument z priorytetami i plan, który da się wykonać także beze mnie.

  • Technika, treść, linki i konkurencja
  • Raport z rekomendacjami i planem działania
  • Zwykle 5–10 dni roboczych
  • Wycena po obejrzeniu serwisu

Zakres

Cztery obszary, które sprawdzam

Widoczność w wyszukiwarce jest wypadkową kilku rzeczy naraz i naprawianie jednej przy zaniedbanych pozostałych rzadko cokolwiek zmienia. Audyt zawsze obejmuje wszystkie cztery obszary. Nie pomijam żadnego, bo każdy ma wpływ na widoczność strony.

Technika i indeksacja

Zaczynam od pytania, czy Google w ogóle widzi Twoją stronę: co znajduje się w indeksie, co zostało wykluczone i dlaczego, jak wygląda robots.txt, mapa strony, przekierowania i adresy kanoniczne. Sprawdzam też Core Web Vitals na danych z realnych wizyt, wersję mobilną i sposób, w jaki serwer odpowiada na żądania.

Treść i intencje wyszukiwania

Które podstrony odpowiadają na realne zapytania, a które istnieją tylko dlatego, że ktoś kiedyś je zrobił. Szukam podstron kanibalizujących się nawzajem, słabych lub nieaktualnych treści, powielonych opisów i tematów, których w serwisie brakuje, choć klienci właśnie o nie pytają w wyszukiwarce.

Profil linków

Kto do Ciebie linkuje, ile z tego jest wartościowe i czy w profilu nie zostały pozostałości po dawnym pozycjonowaniu z katalogów i systemów wymiany linków. Sprawdzam też linkowanie wewnętrzne, bo to najprostsze narzędzie wzmacniania podstron, a w starszych serwisach regularnie zaniedbywane.

Konkurencja i luka do nadrobienia

Trzy, cztery firmy stojące wyżej na Twoich frazach: co mają na stronie, ile podstron, jakie treści, jakie zaplecze linkowe. Z tego zestawienia wynika najważniejsza liczba całego audytu – skala dystansu do nadrobienia i realny czas, jakiego to wymaga przy Twoim budżecie.

Co dostajesz

Raport z realnymi celami i zaleceniami

Audyt jest wart tyle, ile da się z niego wdrożyć. Dlatego oddaję dwie rzeczy naraz: opis stanu z priorytetami oraz kolejność prac na najbliższe miesiące. Jedno bez drugiego zwykle nie zadziała.

Raport z rekomendacjami i planem działania

Dokument napisany po polsku, bez nadmiaru żargonu i bez zrzutów z narzędzi wklejonych bez komentarza. Każde ustalenie ma opis problemu, konsekwencję dla widoczności i przypisany priorytet. Naprawy dzielę na trzy grupy: pilne, ważne i drugorzędne, żeby dało się zacząć nawet przy skromnym budżecie.

Plan wdrożenia na najbliższe miesiące

Do raportu dokładam kolejność prac rozpisaną na etapy: co naprawić w pierwszym miesiącu, co w drugim, jakie treści powstają i na jakich frazach warto się skupić. Plan jest wykonalny także beze mnie – jeśli masz swojego programistę albo agencję, dostajesz gotową listę zadań.

Rozróżnienie

Audyt SEO a audyt techniczny WordPressa

W serwisie są dwie usługi ze słowem „audyt” w nazwie i klienci mylą je regularnie. Odpowiadają na różne pytania, korzystają z innych narzędzi i kończą się innym dokumentem – poniżej krótkie omówienie każdej z nich.

Audyt SEO

Pytanie: dlaczego nie znajdują mnie w Google?

Punktem odniesienia jest wyszukiwarka i konkurencja. Analizuję indeksację, treści, frazy, linki i dystans do firm stojących wyżej. Wynikiem jest plan odzyskiwania widoczności rozpisany na miesiące. Działa niezależnie od tego, na czym postawiona jest strona – WordPress, serwis statyczny czy inny system.

Audyt techniczny WordPressa

Pytanie: czy moja strona jest bezpieczna i sprawna?

Punktem odniesienia jest sama instalacja: wersje rdzenia i wtyczek, zaległe aktualizacje, kopie zapasowe, uprawnienia kont, ślady infekcji, wydajność serwera i bazy danych. Wynikiem jest lista napraw technicznych. SEO pojawia się tam tylko w podstawowym zakresie, jako jeden z punktów kontrolnych.

Jeśli objawem jest wolna, psująca się albo od dawna nieaktualizowana strona na WordPressie, właściwą ofertą jest audyt techniczny WordPressa. Jeśli objawem jest spadek ruchu z wyszukiwarki albo brak wyników mimo poprawnie działającej strony, zostań tutaj. Bywa i tak, że klienci zamawiają oba – wtedy robię je razem i dostajesz jeden wspólny plan napraw zamiast dwóch niezależnych dokumentów.

Etapy

Od rozmowy do wdrożenia

Cztery kroki, z których każdy ma swoje zadanie. Najwięcej korzyści daje omówienie raportu: podczas rozmowy ustalamy, które zalecenia wdrożyć w pierwszej kolejności i jak dopasować plan do możliwości Twojej firmy.

  1. Rozmowa i dostępy

    Ustalamy, po co robimy ten audyt: przed decyzją o stałej współpracy, przed przebudową strony, po spadku ruchu albo przy przejmowaniu serwisu po innym wykonawcy. Cel zmienia rozłożenie akcentów. Potem zbieram dostępy do Search Console, Analytics i panelu strony.

  2. Analiza

    Crawl całego serwisu, dane z Search Console za ostatnie miesiące, pomiary wydajności, przegląd treści podstrona po podstronie i porównanie z konkurencją. Część rzeczy wychodzi z narzędzi, część z czytania – narzędzie nie powie Ci, że opis usługi odpowiada na inne pytanie niż to, które zadaje klient.

  3. Raport i omówienie

    Dostajesz dokument, a potem rozmawiamy o nim przez telefon albo na wideo. To ważniejsza część, niż się wydaje: przy omówieniu okazuje się, które naprawy są u Ciebie możliwe od razu, a które wymagają decyzji albo budżetu, o którym nie wiedziałeś.

  4. Wdrożenie wytycznych

    Możesz wdrożyć zalecenia sam, zlecić je swojemu wykonawcy albo zostawić mnie – wtedy audyt staje się pierwszym etapem stałej współpracy i plan z raportu zamienia się w harmonogram miesięczny. Wybór należy do Ciebie i nie jest warunkiem otrzymania pełnego raportu.

Start współpracy

Czego potrzebuję od Ciebie

Sześć rzeczy do startu, z czego jedna jest kluczowa: dostęp do Search Console. To jedyne źródło danych o tym, na jakie zapytania Twoja strona pokazuje się dziś w Google. Bez niego audyt nadal ma sens, ale opiera się wyłącznie na danych z zewnątrz i traci najciekawszą część.

Nie masz podpiętej Search Console? Konfiguruję ją na starcie, tylko uprzedzam, że narzędzie zbiera dane od momentu podłączenia – historii wstecz nie odtworzy. Dlatego warto podpiąć je nawet wtedy, gdy audyt planujesz dopiero za pół roku.

  • adres strony oraz informacja, czy w ostatnim roku była przebudowywana lub przenoszona
  • dostęp do Search Console – bez niego audyt opiera się wyłącznie na danych z zewnątrz
  • dostęp do Analytics albo innego narzędzia analitycznego, jeśli jest podpięte
  • dostęp do panelu strony, żeby zajrzeć w motyw, wtyczki i ustawienia
  • lista fraz, na których Ci zależy, albo opis usług, które chcesz sprzedawać najbardziej
  • informacja, kto wcześniej zajmował się stroną i pozycjonowaniem, jeśli ktokolwiek się zajmował

Po audycie najczęstszym kolejnym krokiem jest jeden z pakietów miesięcznych – zakres i ceny opisałem na stronie pozycjonowania stron. Jeśli raport wskaże, że hamulcem jest szybkość albo sam kod strony, tym zajmuję się przy optymalizacji. A gdy problemem okazuje się nie tyle widoczność, ile zaniedbane utrzymanie serwisu, właściwym rozwiązaniem bywa stała opieka nad stroną.

FAQ

Pytania o audyt

Pytania, które padają przed zamówieniem: o cenę, termin, przewagę nad darmowymi narzędziami i o to, co dzieje się po oddaniu raportu.

Ile kosztuje audyt SEO?

Wyceniam go indywidualnie, bo nakład pracy zależy przede wszystkim od wielkości serwisu. Wizytówkowa strona na dwanaście podstron to zupełnie inny nakład pracy niż sklep z tysiącem produktów, gdzie sama analiza filtrów i paginacji zajmuje kilka godzin. Po podaniu adresu i krótkiej rozmowie o celu dostajesz konkretną kwotę i termin, jeszcze przed rozpoczęciem prac – bez pozycji „do ustalenia w trakcie”.

Ile trwa przygotowanie audytu?

Przy stronie firmowej zwykle od pięciu do dziesięciu dni roboczych od otrzymania dostępów. Przy sklepie albo rozbudowanym serwisie wielojęzycznym dłużej, bo rośnie liczba adresów do sprawdzenia i wariantów do przeanalizowania. Termin podaję razem z wyceną i trzymam się go; jeśli po drodze okaże się, że serwis ma problem wymagający osobnego zbadania, uprzedzam o tym, zamiast po cichu przesuwać oddanie pracy.

Czym to się różni od raportu z narzędzi analitycznych?

Bezpłatne raporty z narzędzi generują listę setek uwag bez wagi i bez kontekstu: brakujące atrybuty alt obok zablokowanej indeksacji całej kategorii, wszystko na jednej liście. Audyt polega na tym, żeby z tego szumu wyciągnąć rzeczy naprawdę wpływające na widoczność, uporządkować je według ważności i powiedzieć, co zrobić w jakiej kolejności. Narzędzia są tu materiałem wejściowym, wnioski powstają z czytania strony i danych.

Wdrożysz zalecenia z audytu?

Mogę, ale nie musisz mi tego zlecać. Raport jest napisany tak, żeby wykonał go dowolny kompetentny specjalista: każde zalecenie ma opis, priorytet i wskazane miejsce w serwisie. Część klientów wdraża prostsze rzeczy własnymi siłami, a mnie zostawia poprawki wymagające ingerencji w kod albo pracę nad treściami. Zdarza się też, że po audycie doradzam wstrzymanie się z pozycjonowaniem, dopóki strona nie zostanie technicznie uporządkowana.

Mam już audyt od kogoś innego – jest sens robić drugi?

Jeśli dotyczy ostatnich 2 miesięcy i ktoś przy nim rzetelnie popracował, zwykle nie ma potrzeby – mogę go przejrzeć i powiedzieć, czy zalecenia mają sens i co bym w nich zmienił. Nowy audyt ma sens, gdy dokument jest starszy niż kilka miesięcy – Google wprowadza w tym czasie kolejne zmiany algorytmu – albo powstał przed przebudową strony, albo jest wygenerowanym zestawieniem błędów bez priorytetów. Prześlij, co masz, przed zamówieniem czegokolwiek: to najszybsza odpowiedź na pytanie, czy nowy audyt jest Ci w ogóle potrzebny.

Chcesz wiedzieć, co blokuje Twoją stronę

Podaj adres serwisu i powiedz, po co Ci ten audyt. Odpisuję w 24 godziny z ceną i terminem.

Odpowiadam w 24 godziny

Bezpłatna wycena

Napisz, co ma powstać albo co wymaga naprawy. Odpowiada ta sama osoba, która potem wykonuje pracę.