SEO · Zielona Góra

Pozycjonowanie stron w Zielonej Górze

Widoczność zielonogórskich firm w Google buduję przede wszystkim wynikami organicznymi: listą fraz dobraną pod Twoją branżę, podstronami usług i treścią odpowiadającą na pytania, które klienci zadają przed wyborem wykonawcy. Pierwsze pozycje raportuję po trzydziestu dniach. Dlaczego zaczynam właśnie od wyników organicznych i kiedy mapy Google są dla Ciebie realnym celem – wyjaśniam niżej.

  • Wyniki organiczne w Zielonej Górze i okolicy
  • Wizytówka Google, gdy masz tu adres
  • Raport pozycji co 30 dni
  • Ta sama cena co w każdym mieście

Rynek lokalny

Jak w Zielonej Górze wygląda szukanie firmy

Zanim ustalimy frazy, warto wiedzieć, czym zielonogórski rynek różni się od małej miejscowości. Cztery rzeczy zmieniają tu układ sił i wpływają na to, od czego zaczynam pracę.

  • Nazwa miasta pada rzadziej, niż myślisz

    Mieszkaniec wpisuje zwykle samą usługę: „adwokat rozwodowy”, „serwis klimatyzacji”, „gabinet stomatologiczny”. Nazwę miasta dokłada wyszukiwarka, bo zna położenie telefonu. Dlatego strona musi być rozpoznawalna jako zielonogórska nawet wtedy, gdy nikt nie wpisał tych dwóch słów – adresem w widocznym miejscu, opisami realizacji z okolicy i podstronami, które nazywają obsługiwany teren po imieniu.

  • Zapytania usługowe są tu zajęte od lat

    Zielona Góra ma własne agencje, własne firmy usługowe z rozbudowanymi serwisami i wiele witryn prowadzonych od kilku lat. Zdobycie wysokiej pozycji na najkrótsze zapytanie w pół roku bywa nierealne. Zaczynamy więc od fraz szczegółowych, na których konkurencja nie zbudowała jeszcze przewagi – i to one przynoszą pierwsze telefony, zanim ruszy fraza główna.

  • Klient przyjeżdża z całego powiatu

    Do zielonogórskich firm jeżdżą ludzie z Sulechowa, Nowej Soli i Świebodzina, bo tu jest większy wybór. Treść ustawiona wyłącznie na jedno miasto zostawia te zapytania konkurencji. Przy planowaniu fraz pytam więc, jak daleko sięga Twój realny obszar obsługi, i pod ten obszar buduję listę monitorowanych słów.

  • Sezonowość widać w liczbach

    Instalacje klimatyzacji, warsztaty, ogrody i budownictwo mają w wyszukiwarce wyraźne szczyty. Jeśli teksty pod sezon powstają w momencie, gdy zapytania już rosną, cała praca trafia w moment, w którym pozycji nie zdąży się jeszcze zbudować. Kalendarz treści ustawiam więc z wyprzedzeniem dwóch, trzech miesięcy.

Mapy czy wyniki organiczne

Gdzie realnie da się tu wygrać

To pierwsze pytanie, które zadaję, i pierwsze, na które odpowiadam wprost. Od odpowiedzi zależy cały plan pracy, więc lepiej postawić sprawę jasno na starcie niż tłumaczyć się z tego po kilku miesiącach.

  • Mapy – otwarte dla firm z adresem w mieście

    Kolejność na mapie zależy przede wszystkim od tego, jak daleko od szukającego stoi Twoja firma. Masz lokal przy zielonogórskiej ulicy? Wtedy mapy są realnym celem i pracujemy nad profilem, opiniami oraz zdjęciami. Siedziba trzydzieści kilometrów dalej oznacza, że w centrum miasta wizytówka będzie się przebijać z trudem, choćby była wypełniona wzorowo.

  • Wyniki organiczne – dostępne dla każdego

    Pod mapą stoi lista zwykłych wyników i tam odległość przestaje decydować. Liczy się, czy strona odpowiada na pytanie lepiej niż konkurencyjna, ile ma treści, jak jest zbudowana i kto na nią linkuje. To dłuższa droga, ale otwarta także dla firmy spoza miasta – i dlatego przy Zielonej Górze zaczynam rozmowę właśnie od niej.

Sam stosuję ten podział do własnej firmy i widać to na tej stronie. Wizytówkę mam w Gubinie i tam ma szansę walczyć o miejsce na mapie. W Zielonej Górze do map się nie zgłaszam, bo przy takim dystansie żaden profil nie wyprzedzi firmy z ulicy obok – o widoczność w tym mieście konkuruję treścią i budową serwisu. Zasady tego rozdziału, wspólne dla wszystkich miast, opisałem przy pozycjonowaniu lokalnym.

Zakres

Co robię dla firmy z Zielonej Góry

Sześć obszarów pracy. Ile z nich obejmuje Twój pakiet i w jakiej liczbie – rozpisuje cennik na stronie pozycjonowania.

Lista fraz zbudowana pod to miasto

Zaczynam od tego, czego zielonogórzanie faktycznie szukają w Twojej branży: zapytań z nazwą miasta, zapytań bez niej, pytań poradnikowych i nazw konkretnych produktów. Sprawdzam też, na czym stoją firmy zajmujące dziś pierwsze pozycje. Lista wychodzi z rozmowy z Tobą, bo to Ty wiesz, które zlecenia są dla firmy opłacalne.

Podstrony pod usługi, nie pod miasta

Nie produkuję zestawu bliźniaczych stron z podmienioną nazwą miejscowości – Google traktuje je jak wypełniacz. Zamiast tego każda usługa dostaje własną, rozbudowaną podstronę z cenami, przebiegiem i zdjęciami z realizacji, a pozycjonowanie lokalne integruje się bezpośrednio z nią: przez opisy dojazdu, nazwy dzielnic i przykłady zleceń z okolicy.

Wizytówka, jeśli masz adres w Zielonej Górze

Firma z siedzibą albo biurem w mieście ma mapy otwarte i porządkuję jej profil od kategorii po zdjęcia i godziny otwarcia. Firma dojeżdżająca z okolicy dostaje profil z obszarem działania zamiast adresu, ze świadomością, że im dalej od siedziby, tym słabiej wypada na mapie. Której wersji dotyczy Twój przypadek, mówię na pierwszej rozmowie.

Technika, która nie blokuje treści

Zanim powstanie pierwszy tekst, sprawdzam, czy strona w ogóle nadaje się do pozycjonowania w obecnym stanie technicznym i wizualnym: czas ładowania na telefonie, indeksację podstron, przekierowania, mapę witryny, dane strukturalne. Zapytania lokalne padają w większości z komórki, więc wolna strona przegrywa porównanie, zanim ktokolwiek doczyta ofertę do końca.

Wzmianki i linki z regionu

Portal miejski, branżowy katalog, lokalne stowarzyszenie, sponsoring klubu, wspólna akcja z sąsiednią firmą – takie odnośniki mówią wyszukiwarce, że firma jest częścią tutejszego rynku. Pozyskuję je w pakietach OneNet SEO Plus i OneNet SEO Max, po jednym albo dwóch miesięcznie, i pokazuję każdy adres w raporcie.

Pomiar, który nie chowa złych miesięcy

Co trzydzieści dni dostajesz pozycje monitorowanych fraz, dane o wyświetleniach i kliknięciach z Search Console oraz listę wykonanych prac. Jeśli któreś zapytanie stoi w miejscu trzeci miesiąc, piszę o tym wprost i proponuję przeniesienie pracy tam, gdzie liczby dają większą szansę na efekt.

Dowód

Skąd wiem, że to działa

Kilka serwisów prowadzę wyłącznie zdalnie, bez wizyt w firmie klienta – na rynkach zagranicznych, gdzie konkurencja o frazy bywa ostrzejsza niż na rynku lubuskim, a pozycje rosną bez jednego spotkania na miejscu. Skoro ten model sprawdza się przy trudniejszym rynku i obcym języku, tym bardziej sprawdzi się przy zielonogórskiej firmie, do której mam godzinę drogi. Wybrane wdrożenia zobaczysz w realizacjach.

Współpraca

Jak wygląda współpraca z firmą z Zielonej Góry

Pierwsze spotkanie odbywa się u Ciebie w firmie, dalsza praca nad stroną toczy się zdalnie. Tak wygląda to w praktyce.

  1. Rozmowa i przegląd sytuacji

    Pierwszy kontakt to telefon albo wideo, dwadzieścia minut wystarczy. Wcześniej oglądam stronę, wizytówkę i firmy wyżej w rankingu Google na Twoich frazach, żeby nie zadawać pytań, na które odpowiedź jest w Google. Wychodzę z tej rozmowy z listą zapytań, o które warto zabiegać w pierwszej kolejności.

  2. Spotkanie w Zielonej Górze, gdy ma sens

    Do Zielonej Góry jest z Gubina sześćdziesiąt kilometrów, około godziny jazdy – przy większym wdrożeniu przyjeżdżam, żeby zobaczyć salon, warsztat albo halę i porozmawiać z ludźmi, którzy odbierają telefony od klientów. Dojazd jest po mojej stronie, nie doliczam go do faktury.

  3. Miesiąc pracy zdalnej

    Reszta dzieje się bez spotkań: zmiany wdrażam na stronę na bieżąco, teksty dostajesz do akceptacji mailem, a pytania rozstrzygamy telefonicznie tego samego dnia. Zdalnie prowadzę też klientów z całej Polski i z zagranicy, więc ten tryb jest sprawdzony od lat.

  4. Raport i telefon po raporcie

    Po trzydziestu dniach dostajesz zestawienie i propozycję planu na kolejny miesiąc. Raport bez rozmowy bywa bezużytecznym dokumentem, więc dzwonię i tłumaczę, co znaczą liczby.

Pakiety

Cena bez dopłaty za miasto

Pozycjonowanie sprzedaję w trzech pakietach miesięcznych i te same stawki obowiązują w Zielonej Górze, w Gubinie i w Warszawie. Za dojazd nie doliczam nic.

Pakiet OneNet SEO Standard obsługuje firmę z jednym miastem do zdobycia i niewielką liczbą konkurentów. OneNet SEO Plus jest właściwym wyborem dla większości firm z Zielonej Góry, bo obejmuje cztery teksty w miesiącu, landing lokalny i pozyskiwanie linków, a bez tego trudno przebić się między strony, które pracują tu od lat. OneNet SEO Max zaczyna się tam, gdzie w grę wchodzi kilka lokalizacji albo sprzedaż w całym kraju. Ceny, limity fraz i zawartość raportu rozpisałem w cenniku pozycjonowania. Jeśli nie masz jeszcze pewności, czy stronę da się skutecznie pozycjonować, zacznij od audytu SEO – po nim wiadomo, ile pracy dzieli Cię od firm zajmujących dziś pierwsze pozycje.

Powiązane usługi

Co jeszcze bywa potrzebne

Widoczność w wynikach wyszukiwania i mapach może być tylko jedną z wielu usług, które zrealizuję dla Twojej firmy. Czasem wcześniej trzeba przebudować stronę, czasem sprawa dotyczy rynku zagranicznego.

Zobacz realizacje

Zdarza się, że po audycie wychodzi wprost: obecnej strony nie opłaca się pozycjonować, bo szybciej i taniej zbudować nową. Wtedy właściwą ofertą są strony internetowe dla firm z Zielonej Góry, a pozycjonowanie rusza na gotowym serwisie. Kompletny opis pakietów miesięcznych i przebieg współpracy znajdziesz na stronie pozycjonowania stron.

FAQ

Pytania firm z Zielonej Góry

Pięć rzeczy, o które pytają przedsiębiorcy z tego miasta i okolic – o adres, cenę, konkurencję, spotkania i przejęcie strony po poprzedniku.

Muszę mieć biuro w Zielonej Górze, żebyś pozycjonował mnie w tym mieście?

Nie. Adres w mieście jest praktycznie warunkiem walki o miejsce na mapie, ale w zwykłych wynikach wyszukiwania decyduje treść, budowa strony i linki – tam adres nie jest przepustką. Firmy dojeżdżające z Sulechowa, Nowej Soli czy Świebodzina prowadzę w Zielonej Górze wyłącznie organicznie i mówię o tym otwarcie przed startem, żeby nikt nie liczył po trzech miesiącach na top 3 w mapach.

Ile kosztuje pozycjonowanie w Zielonej Górze?

Tyle samo co w każdym innym mieście: pakiety zaczynają się od 700 zł netto miesięcznie i nie ma w nich dopłaty za lokalizację ani za dojazd. Cena rośnie z ilością pracy, nie z odległością – im więcej usług do opisania, im więcej fraz do monitorowania i im silniejsza konkurencja, tym wyższy pakiet. Pełny cennik z zakresem każdego wariantu jest na stronie pozycjonowania.

Konkurencja jest tu większa niż w małym mieście. To wydłuża pracę?

Na frazach najkrótszych i najbardziej obleganych – tak, i uczciwie o tym mówię. Dlatego plan układam odwrotnie, niż podpowiada intuicja: najpierw zapytania szczegółowe i pytania, które klienci zadają przed zakupem, potem dopiero główne słowo branży. Pierwsze telefony przychodzą wtedy szybciej, bo pochodzą z zapytań o wysokiej gotowości, mimo że sumaryczna liczba wyświetleń wygląda skromniej.

Spotkamy się na żywo, czy wszystko ustalamy mailowo?

Na start większego wdrożenia przyjeżdżam do Zielonej Góry i uważam to za czas dobrze wykorzystany, bo w pół godziny na miejscu widać rzeczy, których nie widać w przeglądarce. Bieżąca praca toczy się jednak zdalnie: mail, telefon, wideo. Jeśli wolisz kontakt wyłącznie zdalny, to też jest w porządku i niczego nie zmienia w zakresie prac.

Pozycjonujesz strony, na których wcześniej pracował ktoś inny?

Tak, to zresztą częsta sytuacja w tym mieście – firmy zmieniają wykonawcę po roku bez efektów. Zaczynam wtedy od sprawdzenia, co zostało zrobione: czy nie kupowano linków spamowych, czy teksty nie są automatycznie generowanym wypełniaczem, czy poprzednie ustawienia nie blokują indeksacji. Bywa, że pierwszy miesiąc poświęcam na uporządkowanie tych zaległości – mówię o tym przed podpisaniem umowy.

Chcesz być widoczny w Zielonej Górze

Podaj adres strony i usługi, na których zależy Ci najbardziej. Odpisuję w 24 godziny z oceną, o które zapytania warto tu realnie konkurować.

Odpowiadam w 24 godziny

Bezpłatna wycena

Napisz, co ma powstać albo co wymaga naprawy. Odpowiada ta sama osoba, która potem wykonuje pracę.